Ziemia kłamstw, Anne B. Ragde

11

Co może łączyć wrażliwego artystycznie homoseksualistę, konserwatywnego hodowcę świń i współwłaścicielkę klinki dla zwierząt? I czy porozumienie między tak różnymi indywiduum jest możliwe?

Anne B. Radge napisała bardzo dobrą książkę o paranteli, której spoiwo stanowi skandynawska ziemia. Nie znajdziemy w tej pozycji przekłamań, egzaltacji, nagminnych wzruszeń ani telenowelowych scen przedstawiających przebaczenie. Jest to raczej spektakl zdarzeń pokazujących, jak cienka granica dzieli drobne nieporozumienie od całkowitego zapomnienia, jak wiele można stracić, kiedy nie umie się rozmawiać, jak bardzo nasze życie potrafi ucierpieć przez niepotrzebne uprzedzenia i jadowite słowa.
Ważną rolę w książce odgrywają dynamiczne i z polotem napisane dialogi, które – pomimo tego, że lektura nie jest majstersztykiem akcji – wciągają i sprawiają, że czytanie to gładka przyjemność. Książka nie jest nostalgiczna – budzi nostalgię, a przy okazji zaskakuje i wprawia w osłupienie.
Ze względu na tematykę nie jest to pozycja lekka, niektóre momenty przytłaczają, jednak mimo wszystko warto ją przeczytać, choćby dla rozkoszy płynącej z dobrze skonstruowanych zdań i norweskiego klimatu.

Ziemia kłamstw (2010)
kategoria: literatura współczesna
tłum.: Ewa Bilińska
wydawnictwo: Smak Słowa
liczba stron: 288
ocena: 8/10

 

 Katarzyna Anita Piotrowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s