W świetle dnia, Graham Swift

W-swietle-dnia_Graham-Swift,images_product,8,83-08-03488-8

„Pomyśl o wszystkich powodach, dla których ludzie kupują kwiaty…“

Ostre światło dnia. George Webb siedzi w swoim samochodzie. Spogląda w dal wzrokiem tego, który wspomina przeszłość. Obok niego, na siedzeniu pasażera, szalik i płaszcz. I róże. Bukiet krwistoczerwonych róż dla człowieka, którego nienawidzi.

To dwa lata, ale wspomnienia są świeże. Czarny płaszcz z czystego kaszmiru, żywe oczy z nutą zimna, tego intrygującego zimna. Myśl, że chciałoby się zobaczyć, jak to zimno topnieje gdzieś w Café Rio przy słodkim cappuccino. A potem… zapach stojącego na gazie coq au vin, butelka Beaune, migotliwy blask świecy, ciepło kuchni…

Jak wybieramy? Otwiera drzwi auta, chwyta płaszcz. Dzień jest piękny. Myśli o tym, co ona teraz widzi, co czuje. Zwykła klientka, jedna z wielu, przecież znakomita większość to kobiety. Sara Nash. Teraz po prostu Sara. Jakże inaczej miałby do niej mówić? Jeszcze czasem „kochanie”, ale wtedy ona może patrzeć niechętnie, te jej brązowe chłodne oczy…

George Webb. Były policjant, teraz po prostu – detektyw. I ta jedna sprawa, sprawa jakich wiele, sprawa Nashów. Na tyle prosta, że mógłby zlecić ją Ricie. A wtedy Sara i pasmo słońca na jej kolanach…

Bierze bukiet kwiatów, zdejmuje z niego szary papier. Te słowa: Czy pan to dla mnie zrobi? Słowa sprzed dwóch lat wracające echem…

W świetle dnia to powieść uduchowiona, inspirująca. Pełna smaku, refleksji, detali umykających zwykłemu człowiekowi. „- Coś cię naszło“, pisze Swift i to zdanie staje się prowokatorem, staję się wymówką dla obszernej, intrygującej historii – rodzącej się i obumierającej na naszych oczach. Nie jest to jedynie utwór o miłości, nie jest to nawet dzieło, które miałoby ukazać czyjeś życie. To książka o przypadku, o splataniu się dróg, o tym, jak jedno spotkanie, jedno spojrzenie, a czasem – jedna opowieść sprzed wielu, wielu lat – może zmienić wszystko…

W świetle dnia (2003)
kategoria: literatura piękna
tłum. Magdalena Heydel
wydawnictwo: Literackie
liczba stron: 265
ocena: 9/10

 Katarzyna Anita Piotrowska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s