Dziennik zimowy, Paul Auster

dziennik

„(…) a gołębie szepczą mu do ucha słowa mszy, powtarzają mu w kółko te same słowa, a gdzieś daleko ja szepczę ci do ucha, szepczę wieści, wieści ode mnie dla ciebie, o twoim zgięciu w kolanie, o wewnętrznej stronie twoich łokci i o nieznacznym grymasie nad twoją górną wargą, ode mnie do ciebie, nawet jeśli teraz nie ma cię obok mnie. Szepczę jak ptaki z baśni, którą ci czytałam, powtarzam słowa w pokoju, do którego mnie zabrałeś. Słowa zawsze te same, lecz jednocześnie zmienne w ruchu, zmieniające się niepostrzeżenie, jak wyraz twojej twarzy, uśmiech i zaraz potem powaga, które pochylają się nade mną w słabym świetle dnia”.

Jeszcze miesiąc, a zacznie sześćdziesiąty czwarty rok życia. Jesień jego życia zmierza ku najzimniejszemu spośród wszystkich czasów. To właśnie ta myśl wzbudziła w Paulu Austerze wniosek, że oto – najzwyklejszym sposobem świata – dobiega do starości. Bieg czasu to zwalniał, to przyspieszał, aż w końcu zaprowadził go tutaj – do miejsca pełnego wspomnień.

Wspomnienia obudziły w pisarzu chęć napisania powieści, której głównym bohaterem byłby on sam. Niezliczona ilość osób, które minął i z którymi się spotykał, domy, w których pomieszkiwał, dni, przez które przebrnął. Paul Auster wspomina kobiety, które dotykał i ludzi, do których wciąż tęskni. Wraca do pomieszczeń, w których przyszło mu pisać swoje pierwsze dzieła, do chwil samotności i momentów, które spędzał z najbliższymi. A we wszystkim tym, co odsłania przed czytelnikiem, jest nadzwyczaj szczery. Zupełnie jakby Dziennik zimowy stanowił ostatnią spowiedź. Przed bliskimi, przed światem, ale głównie – przed samym sobą.

„(…) twoja żona, co dobrze o niej świadczy, wcale nie chce, abyś był inny. Toleruje twoje słabości i nie krzyczy ani cię nie gani, a jeśli się martwi, to tylko dlatego, że chciałaby, abyś nigdy nie przestał żyć”.

Niezwykle wiele miejsca w książce autor poświęca swojej żonie Siri, kobiecie, która usystematyzowała jego świat i podejście do życia. Wiedziony pragnieniami lat młodzieńczych Auster opisuje ukochaną jako ostoję dla zagubionego człowieka. Gnany po wielu lądach – od Europy po Amerykę – opisuje swój los jako podróż bezwiednego tułacza, który szuka swego miejsca. I wreszcie je znajduje.

„Jedne drzwi się zamknęły. Inne drzwi zostały otwarte. Wkroczyłeś w zimę swojego życia”.

Paul Auster to jeden z tych pisarzy, którzy potrafią nawiązać z czytelnikiem intymną więź. Jego książki wielokrotnie nagradzano, a bestsellerowe powieści znane są na całym świecie. Spod jego pióra wyszły również scenariusze do filmów takich jak Dym, Brooklyn Boogie czy Lulu na moście.

Dziennik zimowy (2014)
kategoria: biografia/autobiografia/pamiętnik
tłum.: Maria Makuch
wydawnictwo: Znak
liczba stron: 208
ocena: 7/10

Katarzyna Anita Piotrowska

Reklamy