Czarny Wygon: Słoneczna Dolina, Stefan Darda

slonecznadolina1

„Nie narzekaj, że wszystko przemija,
bo gdyby czas się zatrzymał,
to wtedy miałbyś prawdziwy problem“.

Dla rezygnującego z pracy Witka, życie zdaje się nie mieć już żadnych niespodzianek. Dni płyną monotonnie na poszukiwaniu ciekawych tematów do artykułów, noce zaś przynoszą pustkę, którą mężczyzna od czasu do czasu wypełnia alkoholem. Zmorą bohatera okazuje się być smutna przeszłość i pozbawiony empatii przełożony. Jednak akurat, gdy Witek postanawia na dobre wycofać się z dziennikarskiej kariery, otrzymuje tajemniczą wiadomość, w której nadawca prosi go o przybycie do Słonecznej Doliny w celu zebrania materiału do nadzwyczaj ciekawego reportażu. Niewyjaśniona historia tajemniczego miejsca intryguje dziennikarza na tyle, że ostatni raz w swojej karierze, wyrusza w podróż, by rozwikłać enigmatyczną zagadkę.

„Dziewczynka w sukience w białe grochy – pomyślałem. – Kim ona jest“?

To, co Witek zastaje po przybyciu na miejsce mija się z jego wyobrażeniami. Nadawca listu okazuje się cichym, lękliwym człowiekiem, a cały sekret Słonecznej Doliny ma swoje źródło w notatkach sporządzonych przez tajemniczego Rafała Gielmudę. I choć początkowo cała historia wydaje się być banałem, Witek zanurza się w zapiskach, zupełnie nieświadomy czyhających wokół niebezpieczeństw. Nadchodzi noc, a wraz z nią ci, którzy na przekór klątwom, stąpają po ziemi. Jednak któż by się spodziewał, że mała dziewczynka wędrująca po lesie może sprowadzić nieszczęście?

„Najważniejsze to uważnie słuchać i ruszyć jak najszybciej. Dokładnie wtedy, gdy od strony Słonecznej Doliny usłyszę dźwięk miarowego bicia dzwonów“.

Stefan Darda zasłynął serią Dom na wyrębach, jednak świat przedstawiony w Czarnym wygonie hipnotyzuje równie mocno. Osadzona w polskich realiach fabuła przyciąga nietypową formą i oryginalnością pomysłu – przez długi czas trudno odgadnąć, jak potoczy się historia. Język powieści jest na tyle lekki i przyjemny, że książkę dosłownie się „połyka“. Nie ma tu żmudnych, przesadnie rozbudowanych opisów, ani krążenia wokół akcji. Wszystko to, co dzieje się w Słonecznej dolinie zaciekawia, a ostatecznie zmusza do sięgnięcia po kolejną pozycję z serii. Horrory Dardy można bowiem określić jednym, prostym sformułowaniem: apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Słoneczna Dolina(2010)
Cykl: Czarny Wygon (tom 1)
kategoria: horror / thriller
wydawnictwo: Videograf II
liczba stron: 269
ocena: 7/10
Katarzyna Anita Piotrowska
Reklamy