Tysiąc polnych dróg, Robert James Waller

352x500

,,I tak się składa, że kiedy wy siedzieliście w żółtym kręgu lampy, czytając o odległych miejscach i być może pragnąc je odwiedzić, ja, który byłem tam dziesiątki razy, przejeżdżałem akurat pod waszymi oknami, pragnąc czegoś wprost przeciwnego. Marzyłem o waszym fotelu i lampie, waszej rodzinie i waszych przyjaciołach. Na pewno siąpił wtedy kapuśniaczek, na siedzeniu obok mnie leżał mój sprzęt i szukałem właśnie miejsca, gdzie mógłbym spędzić noc, nie narażając zbytnio na szwank moich finansów. W końcu znajdowałem je, zasypiałem i nazajutrz ruszałem dalej, wspominając żółty krąg waszej lampy”.

Minęło szesnaście lat, odkąd Robert Kincaid po raz ostatni rozmawiał z Francescą Johnson. Dni fotografa dłużą się i przepełnione są tęsknotą, której nie uśmierzają nawet zdjęcia, na których Francesca śmieje się i spogląda na niego pełnymi ciepła oczyma. Całe setki mil dalej owdowiała Johnson wygląda przez okno, czekając na ciężarówkę, która lata wcześniej podjechała pod jej dom. Melancholia kobiety skłania ją do sentymentalnych wędrówek w stronę mostu Rosemana. Jeszcze nie wie, że niebawem mężczyzna, za którym tęskniła od lat, znów pojawi się w Madison County…

,,Ale dokonałem wyboru. Ulegając swej wielkiej słabości, która wiecznie kazała mi iść dalej i nie oglądać się za siebie, nigdy nie odczuwać tęsknoty za tym, co zostawiłem, z wyjątkiem tej kobiety, wzgardziłem domowym ogniskiem i wybrałem drogę. Teraz ponoszę konsekwencje i nie mam prawa skarżyć się na los, który sam sobie zgotowałem”.

Posiwiały i nieco bardziej doświadczony przez los Kincaid znów wyrusza w drogę ku starym przyjaciołom i krainom, których zapachy i kształty żyły w nim przez wszystkie, puste lata. Mając za towarzysza jedynie psa Highwaya i wysłużoną ciężarówkę, którą nazwał ,,Harry”, Kincaid mknie po raz ostatni ku kobiecie, do której wędrował myślami przez ostatnie szesnaście lat. W tym samym czasie mężczyzna o imieniu Carlisle postanawia odnaleźć człowieka, który ponad czterdzieści lat wcześniej dał mu życie.

,,I czyż do domu nie mamy bardzo daleko. Bardzo daleko”.

Tysiąc polnych dróg to książka o wędrówce stworzona z myślą o ludziach drogi. Waller po raz kolejny pokazuje, że naszym życiem rządzą przypadki, a sploty wydarzeń są czymś najbardziej zagadkowym w historii ludzkiego istnienia. Losy Francesci i Roberta wciąż zaskakują, a czytelnik ma okazję przekonać się, jak niewiele czasem brakuje do najczystszego, człowieczego szczęścia.

Tysiąc polnych dróg (2003)
kategoria: literatura piękna
tłum.: Andrzej Szulc
wydawnictwo: Świat Książki
liczba stron: 196
ocena: 10/10

Katarzyna Anita Piotrowska

Reklamy