Naśladowcy, Ingar Johnsrud

1455696442_iSnJuh1K8Mu6_400_auto

„Wokół nie było słychać żadnego dźwięku. Żadnego chrobotu, drobnych gryzoni biegających po poszyciu. Żadnego krakania zaspanych wron kiwających się na gałęziach blisko pni. Nawet szelestu wiatru w koronach nie słyszał. Jedynie głośny trzask łamiącej się gałązki”.

Kari Lise Wetre, Wiceprzewodnicząca Chrześcijańskiej Partii Ludowej, zwraca się do policji z nietypową sprawą: jej córka Annette od miesięcy nie dała znaku życia. Trop prowadzi do posiadłości Solro, siedziby sekty Światło Boga. Komisarz Fredrik Beier czuje, że sprawa nie będzie łatwa. Rodzinny konflikt o podłożu religijnym wygnał Annette w ramiona nieznanych jej ludzi, których chory fanatyzm mógł okazać się niebezpieczny. Jednak to, co wydarzyło się w Słonecznym Spokoju przeszło jego najśmielsze oczekiwania: rozwleczone po trawniku trupy umazane są krwią, a dowody wskazują na to, że zbrodni dokonano w akcie zemsty w imię Allaha. Wszystko elementy układanki pasują do siebie, dopóki Fredrik nie odnajduje przez przypadek tajnego, podziemnego laboratorium.

„Naładowane prądem elektrody, które miały unieszkodliwić ofiarę, nie zostały wystrzelone. Policjanci spojrzeli po sobie. To była broń do samoobrony. W Norwegii nielegalna. Po jaką cholerę wspólnota wiernych mieszkająca na pustkowiu sprawiła sobie coś takiego”?

Sprawa, która początkowo sprawiała wrażenie stosunkowo konwencjonalnej, powoli zaczyna zmieniać się w skomplikowaną zagadkę. Ci członkowie sekty, którzy ocaleli, zniknęli bez śladu, a kolejne zabójstwa, z pozoru przypadkowych osób, udowadniają, że ktoś chce wprowadzić śledczych w błąd. Fredrik zaczyna rozumieć, że skrytobójca to dobrze wyszkolony i doświadczony żołnierz, którego niełatwo będzie namierzyć. Zaczyna się wyścig z czasem, w którym policja ma coraz więcej do stracenia.

„Gdyby ktoś teraz natknął się na tego mężczyznę na żwirowisku, zobaczyłby potężnego nagiego mięśniaka o skórze błyszczącej jak roztopiony wosk, stojącego na rozstawionych nogach. Zobaczyłby jego rozbujane genitalia i podobną do perły w kształcie jaja czaszkę bez uszu. Gdyby zaś mężczyzna się odwrócił, ten ktoś cofnąłby się z niedowierzaniem i przerażeniem, świadom, że jego życie dobiegło końca”.

Ingar Johnsrud porównywany jest do takich pisarzy jak Jo Nesbø czy Stieg Larson. I nic dziwnego. Debiutancka powieść pisarza zebrała mnóstwo pozytywnych głosów, a czytelnicy już czekają na kolejną część trylogii. Naśladowcy to znakomicie przedstawiona mieszanka współczesnych lęków: znajdziemy tu terroryzm, nieczyste polityczne gierki i podejrzaną działalność grupy wyznaniowej. Nawiązania do okrutnych eksperymentów II wojny światowej i hitlerowskiej ideologii doskonale obrazują fundamentalizm, z jakim spotykamy się na kartach powieści, a przepełnieni rozterkami i wątpliwościami bohaterowie sprawiają wrażenie żywcem wyjętych z rzeczywistości. Początkowo tempo, w jakim rozwija się akcja książki, pozostawia wiele do życzenia, po pewnym czasie jednak czytanie Naśladowców zaczyna przypominać jazdę rozpędzoną kolejką górską, gdzie wątki i fakty coraz to bardziej zaskakują, udowadniając, że nic nie jest takim, jakim się wydaje.

Naśladowcy (2016)
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
tłum.: Maria Gołębiewska-Bijak
wydawnictwo: Otwarte
liczba stron: 528
ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Otwarte.

Katarzyna Anita Piotrowska

Reklamy