Gałęziste, Artur Urbanowicz

lepsze.jpg

„Starając nie oglądać się na boki, energicznym krokiem weszła w ciemność.
Zapadła noc”.

To ma być sielankowy urlop. Karolina i Tomasz postanawiają spędzić Wielkanoc na Suwałkach, w jednym z urokliwych ośrodków wypoczynkowych w zacisznej okolicy. W wyniku nieprzewidzianego splotu wydarzeń trafiają jednak do całkowicie innego domu, gdzie wita ich piękna Natalia. Tego samego dnia para dowiaduje się, że w jednym z pokojów spoczywa zmarły tego dnia dziadek, a Tomek zauważa przy ścianie lasu dziwną postać. Czas płynie w tym miejscu inaczej, niczym odcięty od reszty świata, a leśne drogi okazują się zgubne…

„Smakował zaskakująco dobrze. Podniosła jego mokre od krwi truchło do ust jeszcze raz”.

Dziwne zbiegi okoliczności, niepokojące sny i nocni, nieproszeni goście wpędzają przyjezdnych w stan niepokoju. Karolina i Tomek przemierzają gęste lasy Suwalszczyzny, nieświadomi tego, że są obserwowani, a każdy człowiek, którego napotykają jest elementem niebezpiecznej układanki, w której stawką jest ludzkie życie.

„Nie obudził się ani razu aż do nadejścia nocy”.

Gałęziste to książka, która wyglądała bardzo obiecująco. Już sama okładka ma w sobie coś mistycznego, coś, co zachęca do poznania spisanej przez Artura Urbanowicza historii. Pierwsze strony wrzucają czytelnika prosto w mroczną paszczę suwalskich lasów, zapowiadając wyśmienitą literacką ucztę. Niestety magia powieści szybko przepada, ustępując miejsca zbyt ordynarnym (jak na moje gusta) seksualnym intrygom oraz przepełnionych erotyzmem scenom, które niewiele popychają fabułę do przodu, za to zajmują wiele miejsca i z czasem stają się nużące. Dialogi pomiędzy bohaterami sprawiają niekiedy wrażenie niedopracowanych i infantylnych, niemal żywcem wyjętych z dnia codziennego, a sam język książki zbyt często przypomina mieszaninę potocznych słów. Bez wątpienia w Gałęzistych znajdziemy także elementy, które zasługują na pochwałę: wartką akcję, nutę dreszczyku, a także bardzo ciekawe klimatycznie miejsca, które dodają smaczku całej opowieści. Główne postaci są bardzo wyraziste, a Karolina to bohaterka, której trudno nie polubić. Mimo to czegoś mi w tej książce brakowało, a samo zakończenie wydało mi się napisane na szybko, zupełnie jakby autor sam spieszył się z rozwikłaniem tkanej misternie tajemnicy.

Gałęziste (2016)
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
wydawnictwo: Novae Res
liczba stron: 462
ocena: 6/10

Za książkę dziękuję Arturowi Urbanowiczowi.

Katarzyna Anita Piotrowska

Reklamy