Wilcza godzina, Andrius Tapinas

20561858_2060923310805877_85986786_n.jpg

,,Cóż, panowie, szykujemy się do startu, Wilno czeka”.

Iwan Skorochodow, tajny żołnierz carskiej armii, ma za zadanie zdobyć tajne szkice dotyczące sekretnego, alchemicznego projektu. To jego ostatnia misja przed upragnionym powrotem do domu. Zlecenie wydaje się proste do wykonania, wystarczy pozostać w cieniu i działać z nienaganną ostrożnością, szczególnie w tych zakątkach Wilna, w których króluje nieokrzesana biedota.

Miła, przybrana córka wybitnego uczonego, ucieka przed Lożą Wskrzesicieli. Ich uwagę przyciągnęły niezwykłe zdolności dziewczyny. Miła musi opuścić bezpieczną kryjówkę w Krakowie i udać się do Wilna, gdzie pragnie odnaleźć upragniony spokój. W podróży towarzyszą jej maleńkie automotony, zabawki, które skonstruowała dzięki swoim ponadprzeciętnym umiejętnościom. Musi uważać, ponieważ każdy niewinny pasażer może okazać się wysłannikiem Loży…

Antoni Srebro z niepokojem spogląda na nadchodzące dni. Zbliżający się Szczyt pomiędzy najpotężniejszymi państwami Europy jest jak tykająca bomba, a zamieszki, protesty i bójki to ostatnie, co powinni oglądać przedstawiciele władz. Jako dowódca Legionu Wileńskiego Srebro będzie musiał zadbać o porządek w mieście Zadanie znacznie utrudni mu znalezione na Cmentarzu Cholery ciało zamordowanego mężczyzny…

,,Wschodzące słońce oświetliło ulice i zaułki miasta, kilka promieni padło na stertę ,,Wileńskiej prawdy” z krzykliwym nagłówkiem ,,Strajki obezwładniają Wilno!”, lecz do popołudnia zostaną tu tylko cienie i stos nikomu niepotrzebnych papierów”.

Podczas gdy niższe klasy społeczne rozmyślają o buncie i manifestacji, gdzieś w mrocznych kanałach Wilna rośnie w siłę dziecko alchemicznej potęgi i naukowej esencji. Tajemniczy stwór, którego trudno określić automotonem, a jeszcze trudniej człowiekiem, wgryza się w ciemne uliczki Wilna, wypatrując ofiary. Nieświadomy niczego Antoni Srebro próbuje rozwikłać zagadkę okrutnego morderstwa, lecz prawdziwy czas próby dopiero nadejdzie.

,,Wilcza godzina dobiegła końca”.

Napisana z rozmachem, drobiazgowa, znakomicie oddająca charakter dwudziestowiecznego Wilna – oto powieść Andriusa Tapinasa. W Wilczej godzinie dopieszczono opisy, każdą uliczkę i postać, dodano duszy każdej maszynie, odsłaniając przed czytelnikiem sekrety alchemicznej sztuki, lecz… nieco zapomniano o fabule. Pierwsze kilkanaście stron to miejsce do wdrożenia się w świat książki, lecz Wilcza godzina przez ten czas ani nie pozwala dobrze poznać bohaterów, ani nie przywiązuje czytelnika fabułą. Historia, którą pisze Tapinas często nie skupia się na ważnych dla akcji elementach, lecz przeistacza się w długie, aż nazbyt szczegółowe opisy i cały wachlarz wielokrotnie złożonych zdań, które niewiele wnoszą do głównego wątku. Ten styl pisania – choć piękny pod względem literackiego kunsztu – zniechęca do wnikliwego zagłębiania się w tekst.

Na uwagę zasługują interesujące postaci oraz bogactwo wykreowanego świata. Z uwagą śledziłam poczynania Antoniego Srebro, wiele radości przynosiły mi również fragmenty dotyczące Miły, choć ucieszyłabym się, gdyby było ich więcej. Przeogromną ciekawość wzbudziła we mnie Loża Wskrzesicieli i jest to jeden z tych pomysłów autora, które spodobały mi się najbardziej. Wilcza godzina to niezwykle klimatyczna książka, dzięki której można nieomal poczuć zapach Wilna. To lektura, którą najlepiej czyta się podczas spokojnego wieczoru, z filiżanką aromatycznej herbaty i kotem przy boku. Jeśli lubicie tego typu literaturę, lecz preferujecie wartką akcję, wyraźnie zarysowaną fabułę i historie, które pędzą jak kolejka górska, sięgnijcie po lekkiego Mechanicznego Iana Tregillisa.

Wilcza godzina (2017)
kategoria: fantastyka / science fiction
tłum.: Laurynas Candravičius
wydawnictwo: Sine Qua Non
liczba stron: 480
ocena: 6/10

Za książkę dziękuję wydawnictwu Sine Qua Non.

Katarzyna Anita Piotrowska

Reklamy