Category Archives: literatura współczesna

Po schodach do nieba, Betty J. Eadie

„Jesteśmy tam, gdzie mamy być”. Betty J. Eadie jest zwykłą kobietą, Indianką, szczęśliwą matką ośmiorga dzieci. Jej głęboka wiara sprawiła, że niejednokrotnie była świadkiem nadnaturalnych zjawisk i objawień. Lecz to, co spotkało ją w 1973 roku było zupełnie nowym, niesamowitym

Po schodach do nieba, Betty J. Eadie

„Jesteśmy tam, gdzie mamy być”. Betty J. Eadie jest zwykłą kobietą, Indianką, szczęśliwą matką ośmiorga dzieci. Jej głęboka wiara sprawiła, że niejednokrotnie była świadkiem nadnaturalnych zjawisk i objawień. Lecz to, co spotkało ją w 1973 roku było zupełnie nowym, niesamowitym

Dwadzieścia siedem snów, Marta Alicja Trzeciak

„Skudłaczona, głodna, dzika. Siedziała La na swoim drzewie i żyła życiem lasu”. To Nowe to zapomniana przez ludzi wioska, spokojna i cicha. Gdzieś na uboczu przysiółka stoi dom, w którym mieszkają trzy pokolenia kobiet. Właśnie takie miejsce wydaje się idealnym

Dwadzieścia siedem snów, Marta Alicja Trzeciak

„Skudłaczona, głodna, dzika. Siedziała La na swoim drzewie i żyła życiem lasu”. To Nowe to zapomniana przez ludzi wioska, spokojna i cicha. Gdzieś na uboczu przysiółka stoi dom, w którym mieszkają trzy pokolenia kobiet. Właśnie takie miejsce wydaje się idealnym

Zwilczona, Adrianna Trzepiota

„Nie wolno godzić się na pełzanie, jeśli marzy się o lataniu”. Jaśmina ma wszystko, o czym może marzyć kobieta: kochającego męża, cudowną córeczkę, wspaniały, odziedziczony po przodkach dom i satysfakcjonującą pracę. Ten idealnie poukładany świat zaczyna się jednak zmieniać: ukochany

Zwilczona, Adrianna Trzepiota

„Nie wolno godzić się na pełzanie, jeśli marzy się o lataniu”. Jaśmina ma wszystko, o czym może marzyć kobieta: kochającego męża, cudowną córeczkę, wspaniały, odziedziczony po przodkach dom i satysfakcjonującą pracę. Ten idealnie poukładany świat zaczyna się jednak zmieniać: ukochany

Strażnik sadu, Cormac McCarthy

„Zanim starzec wyszedł na tory, na górskich zboczach przestało padać, a on widział w gasnącym świetle dnia pod dolną krawędzią chmur długie ostre granie, które jak smukłe, płomienne psy gończe gnały przez całą krainę aż po jej zachodni kres, depcząc

Strażnik sadu, Cormac McCarthy

„Zanim starzec wyszedł na tory, na górskich zboczach przestało padać, a on widział w gasnącym świetle dnia pod dolną krawędzią chmur długie ostre granie, które jak smukłe, płomienne psy gończe gnały przez całą krainę aż po jej zachodni kres, depcząc

Chłopak, który stracił głowę, John Corey Whaley

„Zdaje się, że wcale nie trzeba tak do końca umrzeć, żeby zostać uznanym za zmarłego”. Travis Coates ma 16 lat i wyrok: ostra białaczka limfoblastyczna. Wyczerpujące chemioterapie nie przyniosły efektów, a zmęczony organizm chłopca powoli zaczyna się poddawać. Ostatnią nadzieją

Chłopak, który stracił głowę, John Corey Whaley

„Zdaje się, że wcale nie trzeba tak do końca umrzeć, żeby zostać uznanym za zmarłego”. Travis Coates ma 16 lat i wyrok: ostra białaczka limfoblastyczna. Wyczerpujące chemioterapie nie przyniosły efektów, a zmęczony organizm chłopca powoli zaczyna się poddawać. Ostatnią nadzieją

On wrócił, Timur Vermes

,,- Czy ja wyglądam na zbrodniarza? – Wygląda pan jak Adolf Hitler – No właśnie!” Adolf Hitler otwiera oczy i widzi nad sobą błękitne niebo. Nie słychać grzmotu dział, wrogich samolotów, eksplozji. Na horyzoncie nie widać bunkru Führera ani żadnej

On wrócił, Timur Vermes

,,- Czy ja wyglądam na zbrodniarza? – Wygląda pan jak Adolf Hitler – No właśnie!” Adolf Hitler otwiera oczy i widzi nad sobą błękitne niebo. Nie słychać grzmotu dział, wrogich samolotów, eksplozji. Na horyzoncie nie widać bunkru Führera ani żadnej

Jeden dzień, David Nicholls

,,Po co są dni? To w dniach mieści się nasze życie. Jeden po drugim nastają I budzą nas ze snu. To w nich ma nam być dobrze: Gdzie żyć, jeśli nie w dniach”? – Philip Larkin Piątek 15 lipca 1988 roku.

Jeden dzień, David Nicholls

,,Po co są dni? To w dniach mieści się nasze życie. Jeden po drugim nastają I budzą nas ze snu. To w nich ma nam być dobrze: Gdzie żyć, jeśli nie w dniach”? – Philip Larkin Piątek 15 lipca 1988 roku.